Spodnie zrobione z kombinezonu – jak przerobić ?

Hej! Wracam pomału do szycia! juhuuuuu…..;0) Dzisiaj wrzucam foty spodni, których przerobienie zajęło mi dosłownie 5 min. Są to spodnie zrobione z kombinezonu, który już kiedyś przerobiłam i znacie go z wcześniejszego wpisu.Nie podobał mi się w kombinezonie żabot, więc zrobiłam inny przód i ozdobiłam go kwiatkiem, ale dzisiaj stwierdziłam, że w sumie nie będę miała za bardzo okazji żeby go nosić, więc zrobiłam z niego spodnie, które będą na pewno bardziej praktyczne. Nawet nie macie pojęcia jak ja się cieszę, że tak szybko doszłam do siebie. Już nie mogłam się doczekać kiedy w końcu zacznę wszystko robić. Jeszcze nawet nie mam szwów ściągniętych , ale tak mnie nosi, że nie mogę wysiedzieć na miejscu. Zaczęłam przed operacją szyć sukienkę dżinsową i mam w planie zrobić ją do końca tego tygodnia. Może mi się uda. Wizję mam zarypistą, ale czy wyjdzie mi tak jak bym chciała? To się okaże.

Dzisiaj utworek, który polecam to : 4 non Blondes – What’s up Mój synek jak to słyszy to jest dosłownie zahipnotyzowany i trzeba mu to puszczać jakieś 3-4 razy pod rząd, heheh…;0)

Kawałek przetłumaczonego tekstu tej piosenki :

25 lat życia a ja ciągle
Próbuję wspiąć się na to wspaniałe, wielkie wzgórze nadziei po przeznaczenie.
Nagle zdałam sobie sprawę,
że świat został stworzony dla braterstwa ludzi
Cokolwiek to znaczy

Więc czasem płaczę leżąc w łóżku
Tylko po to, aby zapomnieć o tym co mi siedzi w głowie
I czuję się troszkę dziwnie,
Kiedy budzę się rano i wychodzę z domu,
Biorę głęboki wdech i odurzona nim
Wrzeszczę na cały głos: „co tu się ….. dzieje?”

Ja też bym chciała zapomnieć o wielu rzeczach i gdyby tak można było cofnąć czas to na pewno bym to wykorzystała najlepiej jak można by było. Jejku jak sobie pomyślę jaki człowiek potrafi być głupi i co potrafi zrobić. Potem tego żałuje i czasem nawet nie dowierza, że tak można.  Ale wiem też, że doświadczenie jest najlepszym nauczycielem i chyba to właśnie będzie dzisiejszą moją sentencją. Gdyby nie Ci wszyscy ludzie, których spotkałam na swojej drodze i nie te wszystkie wydarzenia i historie życiowe to co by z tego życia było? Teraz wiem co w życiu jest najważniejsze, nabrałam dystansu do wielu spraw, doświadczyłam dużo nieprzyjemnych momentów i takich historii, które na szczęście mnie wzmocniły jeszcze bardziej i dzięki temu wiem , że nie można się łamać i trzeba twardo stąpać po ziemi…;0)

 

Przypomnę jak na samym początku wyglądał kombinezon. Oto fotki:

To jest przód jeszcze przed pierwszą przeróbką

usunęłam najpierw żabot, zmieniłam przód i dodałam kwiatka

kombinezon po pierwszej przeróbce

A teraz wygląda to tak :

Można powiedzieć, że jest to wersja bardziej sportowa, heheh….;0)

Całą górę odcięłam

 

Jeśli podoba Ci się ten artykuł, podziel się nim ze znajomymi! Diggnij StumbleUpon del.icio.us Google Yahoo! Reddit

Powiązane wpisy

Komentarzy: 3 do wpisu Spodnie zrobione z kombinezonu – jak przerobić ?

  1. Lola pisze:

    Super, ze wrocilas! Ale dbaj o siebie i nie siedz po nocach przy maszynie:)).
    Ja tez załuję wielu rzeczy i wiem jak to jest, gdy przeszlosc nie pozwala o sobie zapomniec i najchetniej cofnelabym wskazowki zegara..Ale nie da sie i trzeba isc dalej . Liczy sie tylko to co jest teraz i co bedzie, a to co bylo na szczescie juz nie wroci:) Wiec wspominaj tylko dobre chwile i fajnych ludzi,ktorych poznalas:***

  2. admin pisze:

    Dokładnie tak robię. Zostawiam za sobą wszystko co negatywne! Dzięki za utworek….;0)

  3. Lola pisze:

    I NIECH TAK JUZ BEDZIE:)Z UTWORKIEM MAMY MILE WSPOMNIANIA:))):***CALUJE

Zostaw odpowiedź