Bluzka z wiązanym tyłem

Hej kochani ! Mimo tego , że siedzę w domu od X czasu , bo ciągle dzieci chore to nie mam czasu na nic. Bluzkę , którą dzisiaj Wam pokażę robiłam chyba tydzień. Najpierw zwęziłam rękawy, które wcześniej były nietoperzowate ;) po kilku dniach wycięłam trójkąt, potem obszyłam na maszynie bluzkę i na koniec zrobiłam oczka kaletnicze. Jak ma się dwójkę małych dzieci to ciężko wygospodarować  sobie trochę wolnego czasu. Teraz mój synek mi strasznie przeszkadza w pisaniu, bo jeździ mi  wywrotką po ręce . Masakra!  Czuję, że muszę się już trochę odstresować , bo to siedzenie w domu  wpływa na mnie bardzo negatywnie dlatego nie mogę się już doczekać mojego wyjazdu do Poznania na zakupowe szaleństwo.  Wbrew pozorom nie mam w czym chodzić (typowa kobieta) . Nudzą mnie te ciuchy w szafie i muszę wymienić garderobę. Myślę też od dłuższego czasu o zmianie koloru włosów, bo coraz więcej siwizny widać na mojej głowie ( cóż, starość nie radość ) tylko najgorsze jest to, że pewnie nie będę miała czasu na farbowanie odrostów i tutaj właśnie tkwi problem , bo raczej bym nie chciała wyglądać jak muflon, heheeh….;)

A do rzeczy to dzisiaj przedstawiam Wam bluzkę z wiązanym tyłem :)

Rękawy zwęziłam. Na fotce poniżej widać jaka jest różnica między tym zwężonym a tym pierwotnym.

Jeśli podoba Ci się ten artykuł, podziel się nim ze znajomymi! Diggnij StumbleUpon del.icio.us Google Yahoo! Reddit

Powiązane wpisy

Zostaw odpowiedź